Grzesiuka poznałam dzięki mojemu tacie który podarował mi "Boso ale w ostrogach" i "5 lat kacetu" do mojej skromnej wtedy biblioteczki. Przy pierwszej książce ubawiłam sie po pachy, gdy opisywał swoje potańcówki, nauki w szkole, pracę w fabryce, majstrów i podawanie piłek tenisowych (hahaha). Natomiast "5 lat kacetu " tak mną wstrząsnęło, ze ilekroć sięgam do tej książki mam łzy w oczach pomimo, ze napisał ją lekkim językiem i dużo w niej wątków humorystycznych.Jednakże sama świadomość tego okrucieństwa, fakt, że sam to przeżył nie pozwala przejść obojętnie...polecam każdemu, Grzesiuk i jego przewrotny humor naprawdę porusza..jego 3 ksiażka "Na marginesie życia" również jest napisana tym jego nonszalanckim stylem, dotyka trudnych sfer jak śmiertelna choroba, śmierć, jednak 2 poprzednie to dla mnie majstersztyk...