Tak się zastanawiam nad tym rozwleczeniem i myślę,że JLR doszła do słusznych wniosków.Coraz szybsze tempo życia,kalejdoskop barw i wydarzeń nieustannie migający nam przed oczami,telewizja,internet sprawiają że coraz trudniej skupić nam uwagę na dłuższych opisach,zdaniach wielokrotnie złożonych.Jeśli zasiadamy do lekkiej lektury a taką z założenia ma być cykl Oko Jelenia oczekujemy że jej czytanie przebiegnie równie lekko i bez większego wysiłku i zastanowienia.Króluje lakoniczność,skróty myślowe.Nasze prababcie przy świecach czytały powieści romantyzmu czy pozytywizmu i jestem przekonana,że nigdy nie doznały tego uczucia rozwleczenia a wtedy często takie te powieści były.Ich wyobraźnie była chyba bardziej wyostrzona,rozbudowana,otwarta.
Co do Oka Jelenia kończę 4 tom i to uczucie rozwleczenia zauważyłam jak do tej pory jedynie w 1 tomie-jak na razie najgorszym.Cykl fajnie się czyta,zobaczymy jakie będą 2 ostatnie tomy.Nie mam ostatnio zbyt dużo czasu na lekturę.