Właściwie znam tylko Siergieja Łukjanienko; zaczęłam od "Labiryntu odbić". Spodobał mi się jego styl, jest taki wciągający. Potem były kolejne Patrole - ciekawy pomysł i w ogóle interesujące podejście do tematu, a także końcowe rozwiązanie. Z filmami jak zwykle, mogą być, dopóki się nie przeczyta książki... Czytałam również "Brudnopis" i myślę, że sięgnę za pozostałe jego powieści, uważam, że warto, jego powieści skłaniają do przemyśleń.
Był też "Lód" Władimira Sorokina - czytało się dobrze, lecz jakoś nie bardzo mi przypadło do gustu.