Natomiast rozwinięcie cyklu Nocny Patrol, czyli książka Oblicze czarnej Palmiry - Władimira Wasiliewa to już nie jest to samo. Na pewno warto przeczytać, gdyż są to inne opowiadania o bohaterach z Nocnego i Dziennego Patrolu, ale czuje się różnice pomiędzy Wasiliewem a Łukjanienką... Jednak nie to samo pióro - jak dla mnie nieudana kopia 
Nie spodziewałam się po tej książce niczego wyjątkowego, ale myślałam, że skoro Wasiliew był współautorem innych Patroli, to jednak ocaleje odrobina klimatu. Niestety, nic z tego, w sumie historia ledwie trzyma się kupy (za dużo opisów, skupianie się na nieistotnych rzeczach), postacie są mało przekonujące, nawet Zawulon wypada słabo, w zasadzie Arik ma pewien potencjał, ale nie został wykorzystany.
I nie podoba mi się sposób tłumaczenia zachowania bohaterów przez autora, że Ciemni to, a Jaśni tamto, kiepsko to przedstawił. Poprzednie części wnosiły coś nowego, w "Obliczu czarnej Palmiry" nie ma tego, jeśli już, to jest powtórzenie tego, co było.
Jedyne co mi się spodobało, to