.Ja też tego nie czytałem, nie słyszałem o tym
I gratuluję. Książki były wydawane przez wydawnictwo Phantom Press na początku lat dziewięćdziesiątych. Po Amberze był to drugi wysyp horrorów, niestety, tych z niższej półki. A za co znalazły się u mnie na indeksie? Za wszystko

Przykłady(wybaczcie nieścisłości ale minęło prawie 20 lat kiedy je czytałem) :
"Tunel" - w kanalizacji któregoś z zachodnich miast grasują robale. Ludzkie wewnętrze pasożyty, nie pamiętam już dokładnie, czy chodziło o glisty czy o co innego, wielkości tramwaju pożerają ludzi.
"Węże" - nawet nie chodziło o treść, lecz o tłumaczenie. Nie wiem, komu przypisać kretyński błąd pojawiający się w tekście i całkowicie zmieniający sens książki. Do zwalczania węży użyto mangust, usilnie przez całą książkę zwanych langustami. Jaka to różnica, chyba nie muszę pisać. Albo ktoś się nie przyłożył do tłumaczenia, albo chochilk czy co...
"Dzwon śmierci" - dźwięk dzwonu wywołuje szaleństwo i mordercze instynkty u ludzi. U mnie tak było po jej przeczytaniu. Jak pamiętam, to było kilka części, a przynajmniej dwie.
...i tak dalej... i tak dalej...