King jest mistrzem i zaprzeczyć temu nie można

Na temat jego powieści wypowiadałam się tutaj już chyba kilka razy, więc dodam tylko parę uwag:
'Pokochała...' to książka nietypowa, jednak moim zdaniem wcale nie jest nudna! Tak jak mówi kotek, King buduje nastrój grozy na rzeczach pozornie zwyczajnych. Rewelacyjną rzeczą jest amerykańskie wydanie tej książki w formie pop-up - nadal nie mogę się na nią napatrzeć!
Od siebie mogę polecić 'Wielki marsz', na okładce którego miała być moja recenzja, jednak ostatecznie zapomniałam o wysłaniu jej w odpowiednim momencie i wylądowała jedynie na stronie wydawnictwa ;D
Największa krzywda, jaką wyrządzono Kingowi to ekranizacje jego powieści. Jest to po prostu skrajna tragedia, chyba jedynie 'Lśnienie' i 'Pokój 1408' dorównują w minimalnym stopniu książkom, reszta to koszmar ('Łowca snów', na litość boską, czy reżyser zażywał jakieś zakazane substancje w czasie kręcenia tego filmu?!).