Slavosky- podobnie można streścić 'Władcę Pierścieni'
ha ha, celne z tym Władcą Pierścieni, nie powiem
Bez sensu będzie udowadnianie, czemu LOTR jest jednak lepszy od TDT, bo pewnie i tak się wszyscy zgodzą. Kinga ogólnie lubię, daj nam Boże więcej takich popkulturowych rzemieślników niż natchnionych arcymistrzów słowa typu Masłowska. Tylko nie Mroczna wieża, która moim zdaniem wyszła Kingowi tak sobie, na szczęście okazało się, że po tym "dziele życia", jak sam to określał, autor nie spoczął na laurach i trzaska kolejne kilkusetstronicowe dzieła raz na rok (częściej?). Przy takim tempie pisania, może napisze jeszcze jakiś długaśny cykl, którym przeskoczy Mroczną Wieżę - kto wie?
Kiedyś sporo czytałem Kinga, ostatnio mniej, Rety, muszę sobie przypomnieć, co mi się bardziej podobało... Smętarz dla zwierzaków, Lśnienie, To, Bastion, Szkieletowa załoga; późniejsze Historia Lisey i Komórka - jednak uznałem za średniaki, więc na razie dałem sobie spokój z tym panem.
Aha, świetne jest Danse macabre - co prawda to non-fiction, ale kopalnia wiedzy o horrorze w kulturze i popkulturze, pisana z pasją i ze znawstwem. Po przeczytaniu będziemy mogli argumentować, dlaczego horror jest absolutnie niezbędny w kulturze, mało tego - że niesie ze sobą ważne wartości moralne i dydaktyczne
