Jak zwykle firmy - w tym wypadku Fabryka Słów - promuje się w gronie nie-czytelników lub nie-stałych-czytelników, a co z tymi, którzy mają prenumeratę i regularnie czytają wydawane przez FS dzieła? ;]
ps. może Selkar zawalczyłby jakoś o nas w Fabryce Słów?:>