Przeczytałam tę książkę, bo jej tytuł padł w pewnym filmie, zainteresowało mnie to. Sama powieść raczej mnie rozczarowała, oczekiwałam czegoś ciekawszego, jakoś ta historia nie przemówiła do mnie, właściwie zirytowała - znudzony student, który nie wie, co z sobą zrobić, nie potrafi się odnaleźć w społeczeństwie i głupio postępował...
Zastanawiam się, jakie są inne powieści Sallingera, lecz na razie nie mam ochoty go czytać.