Autor Wątek: Buszujący w zbożu  (Przeczytany 1971 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PK

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Buszujący w zbożu
« dnia: Czerwiec 28, 2009, 11:23:19 pm »
Niesamowity klimat książek Sallingera nie tworzy tylko spojrzenie tego pana na otaczający nas świat, ale głównie język, który wykorzystuje aby tak ciekawe historie ubrać w najzwyklejsze słowa. Lubicie?

Offline robbirob

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 03, 2009, 06:36:09 am »
Szczerze? Nie podobała mi się ta książka. Kompletnie. Przeczytałem ją jakiś czas temu już, dobrych kilka lat wstecz, kiedy było o niej głośno. Kolega się zachwycał, więc sięgnąłem żeby przeczytać. No i przyszło rozczarowanie. Może dlatego, że oczekiwania były wygórowane. Tak, czy inaczej, nie było zachwytów i szybko też o niej zapomniałem.
Po prostu jedna z wielu...

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 10, 2009, 08:30:49 pm »
Przeczytałam tę książkę, bo jej tytuł padł w pewnym filmie, zainteresowało mnie to. Sama powieść raczej mnie rozczarowała, oczekiwałam czegoś ciekawszego, jakoś ta historia nie przemówiła do mnie, właściwie zirytowała - znudzony student, który nie wie, co z sobą zrobić, nie potrafi się odnaleźć w społeczeństwie i głupio postępował...
Zastanawiam się, jakie są inne powieści Sallingera, lecz na razie nie mam ochoty go czytać.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline ustyna

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 26, 2010, 12:39:12 pm »
a ja czytałam ksiażkę będąc nastolatką i pamiętam, że wywarła na mnie spore wrażenie - pozytywne! Chętnie  zajrzę do niej ponownie, lubię weryfikować swoje gusta po latach.

Offline RozczochranaWiedźma

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Kobieta
  • one girl revolution
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 01, 2010, 01:20:17 pm »
Cieszę się, że nie tylko mnie ta książka rozczarowała... to znaczy, nie była zła, ale taka jakaś nijaka. Zazwyczaj nie mam nic przeciwko fikcji z gatunku slice of life, wręcz przeciwnie! Tu jednak czegoś mi zabrakło albo to ja byłam niedojrzała (15 -16 lat?), kiedy czytałam.
hand me a match
                                                                 this is a story about fire

Offline makowa panienka

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 238
  • Płeć: Kobieta
  • ósmy przypadek świata
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 01, 2010, 05:33:56 pm »
Cieszę się, że nie tylko mnie ta książka rozczarowała... to znaczy, nie była zła, ale taka jakaś nijaka. Zazwyczaj nie mam nic przeciwko fikcji z gatunku slice of life, wręcz przeciwnie! Tu jednak czegoś mi zabrakło albo to ja byłam niedojrzała (15 -16 lat?), kiedy czytałam.

Mam bardzo podobne odczucia. Wszyscy dookoła zachwycają się tą pozycją, a ja nie umiem dociec dlaczego. Ale może jest tak, że to trzeba przeczytać w odpowiednim momencie?
Ja również czytałam to w wieku nastoletnim (koniec podstawówki, jeszcze wtedy 8-letniej) i moje odczucia są takie- nijakie.
Pamiętam mgliście jedynie ten fragment z rozgwiazdami (?) wrzucanymi do morza i fakt, że może całego świata nie uratujemy, ale dla tej jednej rozgwiazdy ratujemy życie
"Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki"

Offline Raskolnikov

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 03, 2010, 01:01:32 am »
Zupełnie nie rozumiem fenomenu tej książki. Nie wywarła na mnie żadnego wrażenia, nie zmusiła do głębszych przemyśleń. Mimo wszystko Salingerowi należało się piwo za jeden fragment... Ten, gdy Holden mówi, że chciałby być strażnikiem w zbożu, by chronić innych przed upadkiem (nie pamiętam dokładnie tej kwestii). W każdym bądź razie spoczywaj w pokoju, pisarzu jednej powieści :P

Offline Viconia de Vir

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 02, 2010, 02:09:54 pm »
Przeczytałam, bo słyszałam same zachwyty. I rozczarowałam się trochę. Może dlatego, że spodziewałam się nie wiadomo czego, właśnie przez te zachwyty. Momentami musiałam się zmuszać do czytania, momentami mnie wciągało. Ale zdecydowanie więcej szumu niż to wszystko warte.
Welcome to a world where the air I breathe is mine
There's nothing to overwhelm me and nothing to cloud my mind
Be anyone, do anything I'd ever want to try
Time doesn't exist here, I will never die

Offline CarmenAlice

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 02, 2010, 08:41:03 pm »
Holden Caulfield może być ikoną dla młodych Amerykanów, ale niekoniecznie Polaków. Na pewno nie dla tych, którzy okres dojrzewania mają za sobą... Książka stała się bestsellerem, bo poruszała kontrowersyjne tematy dotyczące seksualności nieletnich. Zbuntowanym nastolatkom może imponować wulgarny język, ucieczka ze szkoły, "posmakowanie" alkoholu... Ja poczułam smak rozczarowania tą lekturą.   
"Książki są jak towarzystwo, które człowiek sobie dobiera."
Monteskiusz

Samash

  • Gość
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 05, 2010, 09:45:05 pm »
Czytałam i słyszałam wiele o tej książce. Jedni mówią, że ta książka jest warta uwagi drudzy, że nie. Ja już dawno miałam po nią sięgnąć ale się wahałam. Teraz mam ochotę po nią sięgnąć z czystej ciekawości. Chce sobie wyrobić zdanie na temat tej powieści. Ciekawe czy będę po stronie tych na "tak" czy na "nie".

Administrator Comment Jak już wyrobisz sobie zdanie - to napisz!
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2010, 06:22:38 am wysłana przez Radziar »

Offline picaro

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 15, 2010, 10:30:44 am »
Fenomen podobny do "W drodze" - straśnie sławna i straśnie nudna. Inne czasy inna przestrzeń inna kultura ( a jednak!).

Offline mileena

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 37
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 03, 2010, 11:40:11 am »
Niestety też nie rozumiem fenomenu tej książki. Być może za dużo po niej oczekiwałam, może nie potrafiłam jej do końca zrozumieć. Czegoś mi jednak w niej brakowało, czegoś bardziej porywającego, co sprawia, że nie ma się ochoty odkładać książki na półkę.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 23, 2010, 05:00:05 pm »
Rano usłyszałam w radiu, niedawno znalazłam w internecie, mianowicie:
Toaleta pisarza do kupienia za milion dolarów


I myślę, że jednak znajdzie się jakiś zainteresowany.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Misha

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 23, 2010, 06:20:56 pm »
Ja nie rozumiem zachwytów nad "Buszunem" :P
Kompletnie mnie rozczarowała, czytałam wręcz na siłę. A moje negatywne zdanie o tejże zawsze spotykało się ze zdumieniem i niezrozumieniem.
Ciekawe, kto kupi tą toaletę. Idiotyzm według mnie :p

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Buszujący w zbożu
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 23, 2010, 06:34:53 pm »
Idiotyzm, czy nie, ale ktoś na tym zarobi; jak widać, w dzisiejszych czasach wszystko (i to dosłownie) jest na sprzedaż, ale póki ludzie chcą kupować...

Wydaje mi się, że to, o czym Salinger pisał w "Buszującym w zbożu", jest już nieaktualne, nie robi wrażenia na większości z nas, bo jest na porządku dziennym, że kiedyś było inaczej pod tym względem.
Z tego całego zamieszania wokół "Buszującym w zbożu" wyszła mi jedna pozytywna rzecz - kiedyś tę pozycję pomyliłam z inną.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”