Autor Wątek: Charles Dickens - Oliver Twist i inne  (Przeczytany 2294 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« dnia: Lipiec 02, 2009, 05:11:09 pm »
Na razie jedyną książką Dickensa, jaką przeczytałem jest Oliver Twist. Jedyną, ale przepiękną i o niej na początku wątku chciałbym kilka słów opowiedzieć.

Oliver Twist

To, co na samym początku mogę powiedzieć o tej książce Charlesa Dickensa – napisana jest genialnym językiem. Jednocześnie poważnym, a w wielu wypadkach zawierający taką nutę ironii, że nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. To wielka sztuka opowiedzieć coś w sposób poważny tak, by jednocześnie wywołać w czytelniku rozbawienie. Przychodzi mi na myśl Andrzej Poniedzielski, który podobny talent również posiada.
Dickens nie zostawia suchej nitki na bezdusznym systemie panującym w ówczesnej Anglii. Bez litości opisuje paradoksy systemu, by chociażby przytoczyć tu ochronki dla sierot. W jednej z nich znalazł się mały Oliver, bohater historii. Zarząd grubych panów objadający się najlepszymi potrawami, podczas gdy dzieci dostają głodowe racje czegoś, co tylko przy wielkiej dozie dobrej woli można nazwać jedzeniem. Jest taka scena w książce, ale bardzo dobrze przedstawił ją także Roman Polański w ekranizacji, gdy na ową kolacje zarządu przychodzi woźny Bumble. Polecam, mistrzostwo. :)
Mały Oliver wkrótce ucieka z ochronki i zawędruje aż do odległego Londynu. Trafi tam do grupy dziecięcych złodziei kierowanych przez starego Fagina. Przygarniają Olivera, roztaczają nad nim opiekę. Fagin ma nadzieję, że chłopak stanie się jego kolejnym „pracownikiem”.
Życie Olivera przypomina sinusoidę, przepełnione jednocześnie smutkiem, ale też chwilami szczęścia. Czytając naprawdę żal mi było tego chłopca, kiedy to wydawało się, że znalazł oazę szczęścia, wymarzony dom i kochających ludzi, którzy się nim zaopiekowali, ponownie przydarzało mu się nieszczęście.
Nie wiem czy dickensowski obraz XIX-wiecznej Anglii jest stuprocentowo prawdziwy. Jest natomiast wielce wiarygodny dla czytającego, naturalny. Smutny obraz życia angielskiej biedoty, brudnych ulic, biedy, środowisk kieszonkowców i zbirów.
I w tym właśnie świecie znalazł się mały Oliver, delikatny chłopiec, sierota. Los jednak zesłał mu pośród tej ponurej rzeczywistości kilku dobrych ludzi, którzy wyciągnęli do niego pomocną dłoń w momencie, gdy tego potrzebował.

Szkoda, że twórczość Dickensa jest pomijana w szkołach. Może za wyjątkiem Opowieści wigilijnej, której, choć krótka, i tak pewnie wszyscy nie przeczytają. Omija nas spotkanie z naprawdę pięknym słowem. Może miast klepać w nieskończoność Chłopów czy Moralność pani Dulskiej, warto byłoby czasem odejść od sztywnego, skostniałego schematu i wybrać się na wycieczkę, skręcić na chwilę z utartego gościńca w boczną ścieżkę, w jedną z wielu ścieżek, które prowadzą poprzez pasjonujące krainy literatury pięknej, świat, którego z głównej drogi dostrzec nie możemy.

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 02, 2009, 06:00:53 pm »
Jakoś specjalnie się nim nie interesowałam, ale ostatnio wygrzebałam na strychu "Davida Copperfielda", którego już dawno chciałam przeczytać.

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 26, 2009, 12:00:06 pm »
"Oliver Twist". Bardzo dobra książka.
Dużo ciekawych określeń, Dickens ciekawie ubierał w słowa pewne zjawiska. Pochwalę się swoimi "wynalazkami". Numerów stron nie zanotowałam, a szkoda...
  • "wziąć nogi na plecy" - czyli... wyjść! Bym na to nie wpadła. :D
  • "przewertować w wyobraźni" - często używam tego określenia, jak też "wezwij na pomoc wyobraźnię", ale to z "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Bronte.
  • "aniołowie ślepną od płaczu".

Mimo, że książka jest smutna... to i tak bardzo mi się podobała. Teraz "czyham" na "Davida Copperfielda". :)

Offline kundzia

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
  • je vais bien ne t'en fais pas
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 13, 2009, 02:29:01 pm »
wiem,ze film zostal bardzo cieplo przyjety pr tymzez publicznosc, ale nie widzialam, pozniej ktos mi ksiazke polecil zaczelam czytac i jakos nie skonczylam, ale patrzac na to jak zachwalacie na pewno powroce do niej tym bardziej,ze lezy na polce i czeka

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 13, 2009, 03:19:45 pm »
"Olivera Twista" czytałam dwa razy i chętnie przeczytałabym po raz kolejny. I film bym obejrzała jeszcze raz... dzięki niemu dowiedziałam się, co to szlafmyca. :)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 14, 2009, 05:09:04 pm »
"Olivera Twista" czytałam dwa razy i chętnie przeczytałabym po raz kolejny. I film bym obejrzała jeszcze raz... dzięki niemu dowiedziałam się, co to szlafmyca. :)

W mojej wersji książki przyjaciel pana Brownlowa mówił, że zje własną głowę a nie szlafmycę. :)

Ale w całej rozciągłości popieram. Roman Polański zrobił świetny film. Byłem na nim w kinie kiedyś, zaraz po szkole w dzień o 14, ale aż nie chciało się wychodzić po obejrzeniu. Piękna muzyka, nastrój i dobra gra aktorska.

O książce nie musze wspominać, świetna. Zwłaszcza język. Nie wiem czy to zasługa tłumaczenia czy nie, ale Dickens ma wielki dar. Kto nie czytał, traci. :)

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 14, 2009, 06:38:39 pm »
Ja mam tłumaczenia Katarzyny Surówki i z tego, co pamiętam, była tam wzmianka o szlafmycy. :)

UC, zauważyłam, że książki z charakterystycznym, klimatycznym językiem zapadają w pamięci. Tak jest w przypadku zarówno Waltariego (ojej, znowu go wspominam), jak też Dickensa. Jak dobrze trafić na dobrą książkę.  <grin>

Zaintrygowała mnie odpowiedź kundzi w innym wątku na temat "Olivera Twista":

drugie podejscie zakonczylo sie fiaskiem:( odkladam na polke( ale powroce , nie poddam sie)

I tak pozwolę sobie Cię zapytać, co Ci nie odpowiada? Może to, że książka jest taka smutna? Rozumiem, że są różne gusta, ale chciałabym poznać Twoje zdanie. :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2009, 12:32:04 pm wysłana przez Radziar »

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 26, 2009, 01:24:12 pm »
Jeśli pamięć mnie nie myli, kiedyś próbowałam przeczytać coś Dickensa, ale mi nie udało się. I teraz, gdzieś około dwóch lat, przybieram się do ponownego sięgnięcia po niego, kuszą mnie "Wielkie nadzieje". Wcześniej zniechęcało mnie to, że pisał smutnych i przygnębiających losach sierot, co znałam trochę z bajek i filmów i nie chciałam więcej. Zapewne niejeden film czy bajka nie dorasta do pięt powieściom, że Dickens pisał wyjątkowo realistycznie i to był jeden z powodów, dla którego uznałam, że lepiej się trzymać z daleka od jego powieści. Z drugiej strony mam ochotę zapoznać się z jego stylem.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline kundzia

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
  • je vais bien ne t'en fais pas
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 04, 2010, 10:10:28 am »

I tak pozwolę sobie Cię zapytać, co Ci nie odpowiada? Może to, że książka jest taka smutna? Rozumiem, że są różne gusta, ale chciałabym poznać Twoje zdanie. :)
[/qu
nie wiem, najpierw siegnelam po ksiazke , po pozytywnej opini osoby ktora widziala film, ale niestety nie doczytalam, nastepnie po bardzo pozytywnych wypowiedziech na tym forum, poraz koljeny zaczelam ja czytac i znowu sie nie udalo; jestem otwarta na wiele gatunkow literackich i naprawde nie wiem dlaczego,ale przebrnelam przez wiele nudnych ksiazek a ta wydaje sie raczej ciekawa, moze jezyk? stylem prwypomina mi "pachnidlo" i z tym tez mialam problem

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 07, 2010, 04:37:14 pm »
W końcu się wzięłam za "Dawida Copperfielda". Dickens pisze naprawdę świetnie i obrazowo opisuje. Nie wiem czemu, ale myślałam, że ciężko będzie to czytać, co się okazało nieprawdą. Mam ochotę na więcej i mam ochotę na oryginał.
Biedny, mały Dawid Copperfield pragnie jedynie trochę troski i opieki od dorosłych, a musi radzić sobie sam albo pomagać innym (państwo Micawber) i jest rozpacz, że zamiast "czas, w którym powinienem był się uczyć i kształcić, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, będzie mijał marnie, bezpowrotnie".
Brak wrażliwości dorosłych jest porażający, ale chyba to właśnie Dickens chciał ukazać.
Postać ciotki Trotwood jest świetna, co za charakterek!i te jej przekonania:
Cytuj
- Nawet nie potrafiła urodzić takiego dziecka jak inne kobiety - mówiła ciotka. - Dlaczego nie urodziła się Betsey Trotwood, siostra tego chłopca? Dlaczego? Niech pan powie!
Pan Dick zdawał się być bardzo przerażony.
- Ten człowieczek, ten doktor z głową przechyloną na ramię - mówiła ciotka. - Jellips, czy jak on się tam nazywa, co mu też wpadło do głowy? Jedyne, co potrafił, to świergotać jak czyżyk: "To chłopak". Chłopak! Tfu, wszyscy lekarze są idioci!
Śmiałość tego wyrażenia przeraziła bardzo pana Dicka, a i mnie, jeśli mam być szczery.
- I jak gdyby tego jeszcze nie było dosyć, jakby nie dość jej było krzywdy siostrzyczki tego chłopca, Betsey Trotwood - mówiła ciotka - wychodzi powtórnie za mąż, wychodzi za mąż za zbrodniarza albo kogoś w tym rodzaju i tym znowu krzywdzi to dziecko. A naturalnym następstwem tego wszystkiego jest to, że chłopak się włóczy i wałęsa po świecie. Zanim wyrósł na człowieka, już jest Kainem.
Wypowiada to z takim przekonaniem, aż dziw, że świat nie kręci się wokół jej widzimisię.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline alkinia

  • Kubuś Puchatek
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 09, 2010, 08:41:53 pm »
Jeśli chodzi o Dickensa, to polecam "Klub Pickwicka" - to jedna z tych książek, które po prostu trzeba mieć w domowej bibliotece i do której chętnie się wraca.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Charles Dickens - Oliver Twist i inne
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 08, 2010, 04:28:46 pm »
W moim przypadku "Klub Pickwicka" nie było najlepszym wyborem, absurdalny humor tej powieści jakoś mi nie przypadł do gustu, chociaż nie brakowało ciekawych spostrzeżeń ówczesnych czasów. I nie przepadam za bohaterami po kroju pana Pickwicka. Im częściej padało określenie "nasz" bohater i tym podobne, tym większą odczuwałam do niego niechęć.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”