Autor Wątek: Kurt Vonnegut  (Przeczytany 700 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Kurt Vonnegut
« dnia: Marzec 30, 2010, 12:49:58 pm »
Lubię Kurta Vonneguta za czarny humor, zgryźliwość, autoironię, specyficzny styl charakterystyczny dla niego, za to, że świat ukazuje z reguły w krzywym zwierciadle. Odnoszę wrażenie, że miał zwyczaj głównie opisywać ludzką głupotę i ignorancję.

„Galapagos” – to pierwsza powieść tego autora, po którą sięgnęłam; na początku nie podobała mi się, przeszkadzało wyprzedzanie wypadków, praktycznie zdradzanie zakończenia, powtarzanie, co za chwilę się wydarzy, informowanie, kto wkrótce zginie, ciągłe dygresje. Niedawno przeczytałam ponownie, tym razem to odebrałam inaczej, jako że przyzwyczaiłam się do specyficznego stylu Vonneguta i polubiłam go. Bowiem historia to tylko pretekst.
Narratorem tej opowieści jest duch młodego spawacza, który zginął przy budowie "Bahii Darwin". Jest to historia o grupie ludzi (właściwie o życiowych nieudacznikach i oszustach) wybierających się na "Przyrodniczą Wyprawę Stulecia" startującą w Ekwadorze. Akurat w chwili, gdy przedsięwzięcie ma dość do skutku, następuje ostateczny kryzys, chaos i praktycznie koniec świata. Grupka ocalałych przez przypadek ląduje na bezludnej wyspie i musi jakoś sobie poradzić...
Spoiler for Hiden:
„Galapagos” można podsumować: Wszystko to przez zbyt wielkie mózgi.
W międzyczasie były inne powieści tego autora, np.: "Syreny z Tytana", "Niedziela palmowa", "Śniadanie mistrzów czyli żegnaj czarny poniedziałku", "Rzeźnia numer 5", "Kocia kołyska". Każda z nich jest inna, wyjątkowa na swój sposób.
Czy na forum znajdzie się ktoś, kto jeszcze czytał Kurta Vonneguta?
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Laluz

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 30, 2010, 03:46:52 pm »
Ja czytałem! ;) Syreny z Tytana; Kocia kołyska(dziwne, dobre, oryginalnie); Galapagos(to jest dopiero oryginalne); Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater(traci wraz z upływem czasu).
Chwilami czytając jego książki zastanawiałem się, co on brał?

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 11, 2010, 02:59:41 pm »
Chwilami czytając jego książki zastanawiałem się, co on brał?
Według mnie Vonnegut jest pisarzem specyficznym, który miał własny styl, własny sposób przestawiania świata, czy też opisywania jego problemów. To go wyróżnia i za to go lubię.

„Rzeźnia numer pięć” jest często określana mianem powieści antywojennej i w tej sposób można ją czytać, lecz jednocześnie to coś więcej. Znacznie więcej, co każdy sam może odkryć, sięgając po tę powieść. Dla mnie to jedna z ważniejszych lektur. Jednocześnie Vonnegut tą powieścią usiłował się rozliczyć z własną przeszłością, a może raczej zrozumieć to, czego był świadkiem w czasie II wojny, jakoś uporządkować… Vonnegut nie gloryfikuje wojny, raczej ukazuje ją, jaka jest w rzeczywistości bez upiększeń, jest czymś, co się zdarza. Chyba nie da się tego lepiej podsumować, czy znaleźć bardziej sensowną odpowiedź na pytanie: dlaczego. W pewnej chwili autor przytacza dane statystyczne, które mówią, że w wyniku bombardowania Drezna było 135000 ofiar, a bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę spowodowała śmierć 71379 osób. I podsumowuje to w charakterystyczny dla siebie sposób: „Zdarza się.” No właśnie, bo cóż więcej można powiedzieć na ten temat?
Główny bohater, Billy Pilgrim, wydaje się być zagubionym, bezradnym dzieckiem, który ze spokojem znosi swój los, to, co mu się przydarza, zwłaszcza że nie dane mu jest przeżycie własnego życia w chronologiczny sposób (oryginalny zabieg). Jego zagubienie jest widoczne szczególnie podczas wojny, on sam nie wie, co tam robi i niewiele to go obchodzi.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 11, 2010, 03:04:07 pm wysłana przez Księżyc »
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Shisha

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 124
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 11, 2010, 04:04:48 pm »
Cenię Vonneguta za jego ironię, wisielczy humor i dobry styl. Jego powieści zdecydowanie do optymistycznych nie należą, często nie jesteśmy w nich obserwatorami, tylko obserwowanymi. Zresztą sam autor wymyka się pewnym schematom, kpi z czytelnika i prowokuje, zakrapiając to sporą dawką science-fiction. Tego cynika można albo kochać, albo nienawidzić - ale w obu przypadkach jego powieści nie przechodzą bez echa.

Co się zaś tyczy tego co wyżej napisałaś Księżycu... mam wrażenie, że już to gdzieś czytałam, a pamięć mam dobrą  ; ]


Edit do postu niżej: O nic cię nie oskarżam, a mam na myśli to co napisałam.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 11, 2010, 04:28:02 pm wysłana przez Shisha »
wesołych świąt


Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 11, 2010, 04:24:39 pm »
Co się zaś tyczy tego co wyżej napisałaś Księżycu... mam wrażenie, że już to gdzieś czytałam, a pamięć mam dobrą  ; ]
Co konkretnie masz na myśli?
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline GRuBshy

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 399
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chlod Mego Serca
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 11, 2010, 04:29:15 pm »
Ja jakos tak mam, ze bardzo czesto, z dorobku pisarza najbardziej lubie, te mniej znane pozycje z Vonnegutem jest tak samo - nie 'Rzeznia nr 5'* nie "Sniadanie mistrzow', ale 'Recydywista' jest ta pozycja, ktora najbardziej zapadla mi w pamiec. Bardzo polecam historie zycia, Waltera Starbucka. Od syna sluzacej, poprzez absolwenta Harvardu, biurokraty skazanego za udzal w Watergate az po... No nie bede spoilerowal, ale gdzie sie to wszystko skonczy latwo sie domyslic po samym tytule.

* Choc  nie bede ukrywal, ze te dwa zdania: 'Zdarza sie. Zdarza sie i tak.' zapamietam na zawsze.
--
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.

Offline bassia5

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 11, 2010, 09:56:36 pm »
Właśnie zaczęłam czytać "Kocią kołyskę". Wprawdzie przeczytałam dopiero 80 stron , ale jestem pod wielkim wrażeniem. Jak przeczytam całość to na pewno coś napiszę o tej książce  <grin2>   

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Kurt Vonnegut
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 04, 2011, 07:50:50 pm »
Właśnie zaczęłam czytać "Kocią kołyskę". Wprawdzie przeczytałam dopiero 80 stron , ale jestem pod wielkim wrażeniem. Jak przeczytam całość to na pewno coś napiszę o tej książce  <grin2>   
I co, przeczytałaś? Jakie wrażenia?

„W dniu urodzin Wandy June” to jest jedyna sztuka napisana przez Vonneguta i z całą pewnością rewelacyjna rzecz. Chciałabym to kiedyś zobaczyć na scenie. Chociaż muszę przyznać, że ów wstęp, który tam się znajduje, podziałałby na mnie zniechęcająco, gdyby chodziło o kogoś innego, lecz nie w przypadku tego autora. Jak zwykle, nie można mu się oprzeć. „W dniu urodzin Wandy June” – to jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie i zaraz chciałoby się ponownie powrócić. Z jednej strony to całkiem zabawna historia, szczególnie na pierwszy rzut oka, jednak gdy tak głębiej zastanowić się, to przestaje być śmieszne, jak zazwyczaj w przypadku Vonneguta. Po prostu czarny humor w jego wydaniu.
I jak zwykle, było warto.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”