Autor Wątek: Lektury szkolne  (Przeczytany 14067 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline czarownica

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Lektury szkolne
« dnia: Lipiec 03, 2009, 07:35:29 pm »
Każdy z nas czytał lektury, ci którzy nie czytali, bo np nie lubili czytać do dziś zapewne nie czytają he he he

Osobiście uważam zmuszanie ludzi do czytania za pomysł- niewypał. Dobry byłby luźny wykaz lektur i dyskusja a nie wyznaczanie terminu od kiedy opracowujemy np "Pana Tadeusza".

Dziękuje losowi za to, że przez zmuszanie się do przeczytania "Lalki", nie odcięłam się o czytania dla przyjemności.

Faktycznie spis lektur obowiązkowych nie zakłada, że uczeń może mieć własny gust i pewien rodzaj literatury zwyczajnie nie przypada mu do gustu, co nie oznacza,że czytać nie chce. Osobiście najgorzej wspominam niekończącą sie przygodę z romantyzmem i częścią pozytywizmu. Przerobiłam Pana Tadeusza 2 razy i to o 1 za dużo.

Cieszy mnie, że ktoś tam na górze w programie nauczania przemyślał chociaż trochę spis... dzieci poznają przekrój przez literaturę jaka powstała przez wieki i powinni juz w dorosłym życiu wybrać coś co chcą czytać.

Nikt nie zakłada odrzucenia wielkich dzieł, parzcież czytanie wierszy Kochanowskiego juz w szkole podstawowej powinno przynosić cudowne doznania estetyczne. Dzisiejsze dzieciaki często nie maja pojęcia o czym ktoś pisze, nie rozumieją staropolszczyzny. Bardzo dobrze, że poznają, ale można by odnaleźć w tym umiar. Przedstawić to jako przykład języka jakiego używali kiedyś przodkowie :)
Czytałam na ten temat bardzo fajny artykuł a właściwie wywiad z J. Grzędowiczem. i pomyślałam, że to dobry temat do dyskusji na łamach forum. Każdy z nas czytał lektury, jedne lubiliśmy inne były koszmarem...
Jedną z moich ulubionych lektur jakie przeczytałam dużo wcześniej przed opracowaniem był "Inny Świat" wracałam do niej jeszcze 2 razy.
"Chłopów"... obowiązkowo była tylko jesień, ale jakoś do wiosny dobrnęłam, zwyczajnie dobrze sie czytało do poduszki :) z kolei na "Lalkę" do dziś reaguję alergicznie, nie zdołałam przejść nawet do połowy i na wiedzy zapożyczonej od koleżanek i kolegów trzeba było sie opierać  ;D

Ciekawe jakie tytuły najbardziej wy pamiętacie ?




« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2009, 07:40:19 pm wysłana przez robbirob »
It's Not How Far You Fall, It's the Way You Land

Offline Radziar

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1154
  • Płeć: Mężczyzna
  • Twój awatar i Twoje posty świadczą tylko o Tobie!
    • Zobacz profil
    • Bestsellery książki
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 03, 2009, 07:44:33 pm »
Ja najbardziej pamiętam Dywizjon 303 jako jedna z ulubionych oraz Opowieści o pilocie Pirxie jako coś koszmarnego. Nie mogłem przebrnąć przez tą książkę... Męczyłem się strasznie...

Najlepiej sprzedające się książki! - Bestsellery książkowe

Filozofia Zdrowia - Po prostu - zdrowe książki!
Pieśń Lodu i Ognia - George R. R. Martin
Biologia Ville Biologia Solomon

Offline robbirob

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 03, 2009, 07:52:37 pm »
A ja też najgorzej wspominam "Lalkę" no i "Pana Tadeusza" (grrrr), ale dlatego że mielismy z tego odpytywankę. I to nie byle jaką. Polonistka podawała nam początek zdania i trzeba było skończyć.

Podejrzewam że sam Mickiewicz miałby problemy z tym :)

Offline czarownica

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 03, 2009, 07:54:27 pm »
... oraz Opowieści o pilocie Pirxie jako coś koszmarnego. Nie mogłem przebrnąć przez tą książkę... Męczyłem się strasznie...

Ooo, a ja myślałam, że ja jako dziewczyna miałam problem z "Pilotem...". Pocieszyłeś  mnie :)
It's Not How Far You Fall, It's the Way You Land

Offline jarmilla

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 74
  • Zachwycaj się czym możesz.Vincent van Gogh
    • Zobacz profil
    • annajaninakloza.blog.onet.pl
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 03, 2009, 08:52:05 pm »
Ja najbardziej lubiłam ,,Zbrodnię i karę"Fiodora Dostojewskiego.Później wracałam do niej jeszcze nie raz.Jeśli chodzi o szkołę podstawową to pamiętam powieść ,,O psie, który jeździł koleją" -dość wzruszająca historia i ,,Anię z Zielonego Wzgórza".

Offline PK

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 03, 2009, 08:56:25 pm »
Z wyżej wymienionych pamiętam, że o dziwo (duże dziwo ;) ) Pan Tadeusz mi się podobał ;) wszystkie produkty ciekawopodobne typu Lalka, Granica i Przedwiośnie przerzucił bym do lektur dodatkowych, bo po cholere zmuszac młodzież czytać coś co ich KOMPLETNIE nie interesuje?
Ja do lektur mam dosyc liberalne podejscie - uwazam, że pewien kanon powinien zostac przerobiony, ale nie pod przymusem przeczytania od deski do deski, uczenia sie fragmentow na pamiec i pisania charakterystyk porownawczych, tylko za pomoca fragmentow i ciekawego wykladu nauczyciela..
i jedynie kilka ksiazek ciekaych dla mlodziezy powinny byc wybrane jako te do przeczytania w calosci. Ja dla przyjemnosci to w liceum przeczytalem chyba tylko Mrożka, Dżume, Mistrza i Małgorzate, literature o holokauście i wojnie... i chyba tyle ;)

dlatego mature pisałem o Mechanicznej Pomarańczy, hehe, i uważam, że takie pozycje spokojnie mogły by być włączone do spisu lektur.

No i Gombrowicz raus ze szkoły do cholery!

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 03, 2009, 09:01:36 pm »
Na plus:
- Mistrz i Małgorzata
- Ferdydurke i cały Gombrowicz
- Rok 1984
- Mała Apokalipsa
- Nędznicy
- dramaty Ibsena.

Na minus:
- poezja w każdym wydaniu (polonistka nie uznawała poetów takich jak Świetlicki)
- Nad Niemnem
- Przedwiośnie
- Lord Jim

I byłam grzecznym dzieckiem, bo czytałam wszystkie lektury. Wszystkie z wyjątkiem Powrotu Posła. :D
...una buena onda...

Offline PK

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 03, 2009, 09:02:52 pm »
o, zapomniałem o Roku 1984, ale czytałem to dla siebie, bo w liceum nawet słowem nie wspomniano o Orwellu, wiec nie zaliczam tej ksiazki do lektur ;)

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 03, 2009, 09:10:40 pm »
Ale ja byłam w klasie humanistycznej, to czytaliśmy i Folwark..., i Rok 1984. Nawet Pożegnanie jesieni Witkacego... To też zdecydowanie na minus.
...una buena onda...

Offline PK

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 324
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 03, 2009, 09:16:00 pm »
Ja byłem w mat-infie, hehe ;)
a Witkacego faktycznie nie da się czytać..........

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 03, 2009, 10:05:59 pm »
Jak na razie wszystkie lektury czytam, co nie znaczy, że wszystko mi się podoba.  :P Bardzo lubię Mrożka i Gombrowicza. Całkiem miło wspominam "Pana Tadeusza", "Krzyżaków" (bardziej 2 tom), "Kamienie na szaniec"... jeszcze kilka na pewno. Co do tych mniej lubianych to "W pustyni i w puszczy", "Syzyfowe prace", część "Ani z Zielonego Wzgórza".

Offline UncleLion

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 67
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • BydgoszczRowerowa
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 03, 2009, 10:12:38 pm »
W podstawówce miałem niesamowitą polonistkę, która podsunęła mi niektóre lektury z liceum. Były to m.in "Folwark zwierzęcy" " Rok 1984" i coś co podobno kiedyś było lekturą nadobowiązkową w ostatniej klasie liceum, a mi to poleciła w 7 czy 8 klasie podstawówki ..."Malowany ptak". Majstersztyk! niesamowite wrażenie robiły na mnie te lektury mimo, że czytałem je trochę wcześniej niż MEN polecał:) Za to ciągle jestem p. B. Lewandowskiej z bydgoskiej podstawówki na Wyżynach niesamowicie do teraz wdzięczny. Takich polonistów ze świeczką szukać....potrafiła spojrzeć indywidualnie na ucznia i podsunąć mu coś ciekawego...a wtedy lektury stają się ciekawsze!
Bydgoszcz Rowerowa - www.rower.byd.pl

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 04, 2009, 05:57:40 am »
Przez wiele lat, przez zmuszanie młodzieży do czytania, przez "omawianie" - schematyczne, nie dające pola do dyskusji, słowo lektura stało się dla wielu synonimem nudy. A nie zawsze musi tak być. Nie wiem czy robiliście sobie takie eksperymenty (do tych, którzy już skończyli szkołę) i próbowaliście przeczytać jeszcze raz owe nudne za czasów szkolnych książki.
Można być pozytywnie zaskoczonym. :) I tu wychodzi często, jak duże znaczenie ma nastawienie.

Z lektur, które najcieplej wspominam wymienię oczywiście, wspomniany przez czarodziejkę, Inny świat oraz książkę wyjątkową, której obrazu nie zniekształciło nawet to, że jest lekturą szkolną - oczywiście Mistrz i Małgorzata.

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 04, 2009, 06:47:40 am »
Podstawówka była dla mnie czasem ewidentnie straconym, bo omawianie lektur polegało na tym, że pani siadała przy biurku i... omawiała. :) W liceum było lepiej, bo nie było jedynie słusznej interpretacji, ale polonistka katowała nas poezją, której nigdy nie rozumiałam. Ale za to nauczyłam się pisać interpretacje wierszy, które się podobały mojej nauczycielce, a które były moją czystą fantazją... :D
A potem przez kilka lat zajmowałam się czytaniem głównie lektur na studiach. Przynajmniej kierunek wybrałam sobie ciekawy.
...una buena onda...

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Lektury szkolne
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 04, 2009, 08:26:31 am »
Przynajmniej kierunek wybrałam sobie ciekawy.


A zdradzisz jaki to kierunek wybrałaś, murietko?

Dla mnie liceum było ostatnim etapem, w którym ktoś odgórnie narzucał mi czytanie książek. Później pozostało już tylko hobby, moje osobiste zainteresowanie książkami. :)