Autor Wątek: Arkady Fiedler  (Przeczytany 2598 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Arkady Fiedler
« dnia: Lipiec 04, 2009, 04:48:14 pm »
W szkołach znany głównie z książki Dywizjon 303. I często to wszystko. Nie zapominajmy, że Arkady Fiedler to również wielki podróżnik, który prawie całe swoje spędził na różnych wyprawach. Wojciech Cejrowski jeszcze trochę będzie musiał po dżunglach pojeździć, żeby mu dorównać.

Moja pierwsza styczność z Arkadym Fiedlerem to książeczka zatytułowana Kanada pachnąca żywicą, o której kilka słów poniżej:

"Kanada pachnąca żywicą" jest to książka oparta na przeżyciach autora w czasie jego pobytu w Kanadzie, jak tytuł na to wskazuje. Fiedler z gracją opisuje zarówno realia wielkich miast jak i spokojne i malownicze puszcze. Zabiera czytelnika w podróż wgłąb tego pięknego kraju. Zapoznaje go z tamtejszą przyrodą, ale nie tylko. Na kartach ksiązki znaleźć można również wiele ciekawych faktów z historii Kanady, historii którą tworzyli także Polacy. Opisy kształtowania się gospodarki, walk o niepodległość i uniezależnienie się od Korony Brytyjskiej, historie wybitnych jednostek, to tylko niektóre z tematów wartych uwagi.

Książka tam przypadła mi do gustu głównie dlatego, że w czasie lektury, jest się tak blisko natury. Najpierw podczas pobytu autora u polskiego emigranta Stanisława, w jego chacie na łonie natury, z dala od miast. Później Fiedler zabiera nas na wyprawę rzekami i jeziorami wgłąb kraju, na polowanie na łosie. Miejscami mozna poczuć, jakby się tam naprawdę było. Autor świetnie oddaje piękno krajobrazu i niezwykość tamtejszej przyrody. Stwierdza w pewnym momencie, że puszcze kanadyjskie działają jak narkotyk, że można się uzależnić od przebywania w nich. Człowiek, który pozna urok lasów nie będzie mógł bez nich żyć. Myślę, że Fiedler ma sporo racji.


Później była bodajże Dziękuję Ci, kapitanie, opowieść o marynarzach polskich okrętów handlowych na morzach i oceanach podczas II wojny światowej. Poniżej mój ulubiony fragment:

Cytuj
Admiralicja Brytyjska Londyn, dnia 31 lipca1940 roku

Dear General Sikorski

Głównodowodzący na Atlantyku południowym zawiadomił o przybyciu do Freetown polskiego statku "Kromań" (kapitan Dybek), który wyrwał się z Dakaru dnia 27 lipca.

Francuskie władze usunęły główny zawór z maszyn, lecz mechanicy statku dokonali doraźnej reperacji. Wypompowano balast, by umożliwić ucieczkę statku poprzez zewnętrzne sieci, i pomimo że kapitan nie posiadał map, zdołał wyprowadzić statek bezpiecznie do Freetown.

Głównodowodzący powinszował kapitanowi z powodu śmiałego czynu, a Admiralicja pragnie dodać swe gratulacje wobec pięknego wyczynu.

Jest to już szósty polski statek wyrywający się z portów Francuskiej Afryki Zachodniej i Brytyjska Marynarka Wojenna jest pełna podziwu dla wspaniałego ducha okazanego przez polskich kapitanów i marynarzy, którzy z determinacją nie dopuścili, by polskie statki wpadły w ręce wroga.

Proszę przyjąć wyrazy prawdziwego szacunku.

A.W. Alexander.
Pierwszy Lord Admiralicji

Jak się czyta to naprawdę serce rośnie. A opowieść o tym jak Kromań uwolnił się z Dakaru jest niesamowita.

Czytałem także wydaną w serii Poznaj świat - Madagaskar - gorąca wieś Ambinanitelo. Nie wiem czy wiecie, ale Arkady Fiedler jest również autorem książki przygodowej o perypetiach rozbitka polskiego pochodzenia na nieznanej wyspie. A właściwie trzech książek potocznie zwanych Trylogią o przygodach Johna Bobera - Wyspa Robinsona, Orinoko i Biały Jaguar.

Zbieram się również by zakupić Mój ojciec i dęby, autobiografię Arkadego Fiedlera, ale zebrać się jakoś nie mogę...

A jak Wasze doświadczenia z twórczością Arkadego Fiedlera, ktoś go jeszcze czytuje dzisiaj? :) Moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś lubi literaturę przygodowo-podróżniczą, nie ma się nad czym zastanawiać. :)

Arkady Fiedler!! Czy nic nie mówi Wam to nazwisko, drodzy forumowicze? :) Nie mówcie, że nie czytaliście nic Fiedlera. Porozmawiajmy nieco o tym wielkim polskim podróżniku i świetnym twórcy literatury podróżniczej.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2009, 02:59:37 pm wysłana przez Radziar »

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 24, 2009, 02:48:41 pm »
Mnie mówi całkiem dużo, bo czytałam kiedyś bardzo chętnie. Sama posiadam około dwudziestu tytułów. Najbardziej ukochałam te o podróżach na Madagaskar, do Nowej Gwinei i o Indianach. Maltretowałam ojca, żeby mi przed snem czytał. :) Może zajrzę do którejś, żeby sprawdzić, czy wciąż robi to na mnie takie wrażenie. :)
...una buena onda...

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 24, 2009, 02:49:30 pm »
Jakoś umknął mi ten temat. Mam książkę Fiedlera "Ryby śpiewają w Ukajali", ale jak na razie tylko "Blondynka śpiewała u Ukajali". ;) Trochę muszę odpocząć od podróżniczych książek, Pałkiewicz mnie wykończył.  ::)

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 29, 2009, 06:24:30 am »
Jak wiecie, w serii Cejrowskiego "Poznaj świat" (tej, w której wyszedł Gringo i Rio Anaconda) pojawiła się jakiś czas temu książka Arkadego Fiedlera pt: Madagaskar: gorąca wieś Ambinanitelo. Całkiem niedawno dowiedziałem się natomiast od brata, który śledzi stronę serii, że w planach jest książka, do której mam olbrzymi sentyment - Kanada pachnąca żywicą. Plany bardzo szybko się ziściły bo książka jest już dostepna w sprzedaży, co mnie bardzo cieszy. Wprawdzie już ją czytałem, ale w mojej wersji nie było fotografii, które są olbrzymim walorem serii "Poznaj świat". Uradowało mnie to, że wydawca znów przypomniał sobie o poczciwym Arkadym Fiedlerze.
Ale to nie koniec Fiedlera w serii. W międzyczasie wyszedł Dywizjon 303, który zakupiłem niedawno i kilka słów o nim za chwilę powiem. Prócz powyższych (a to już 3 książki, prócz Halika najwięcej w serii) w planach jest kolejna pozycja. Gujana - spotkałem szczęśliwych Indian. Tej jeszcze nie czytałem, więc tym bardziej miło będzie mi ją nabyć.
 
Początkowo w serii było więcej współczesnych podróżników. Z czasem chyba zaczęło ich jednak brakować, bo Fiedler i Halik zdominowali serię. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko temu. Wręcz przeciwnie. Cieszę się, że książki tych wybitnych podróżników zostały odświeżone i wydane w tak pięknej wersji z mnóstwem fotografii.

Na koniec powiem jeszcze słowo o Dywizjonie 303.

Lektura szkolna, bardzo cienka lektura. Sławna. A mnie w podstawówce ominęła. Jakim sposobem, nie wiem. Fakt pozostaje taki, że przeczytałem Dywizjon dopiero przed dwoma tygodniami, a więc w czasie, kiedy szkoła podstawowa jest już bardzo odległym wspomnieniem. Skusiłem się na edycje w twardej oprawie. Są dwie, w miękkiej i w twardej. Ale tutaj nie tylko w grubości okładki różnica. Droższa edycja została wzbogacona o dodatki, jak choćby biogramy wszystkich lotników dywizjonu, wstęp syna autora oraz całą masę zdjęć, obrazujących to, co działo się w dywizjonie w czasie Bitwy o Anglię. Możemy zobaczyć twarze lotników, ich najbliższe otoczenie, wygląd samolotów, na których latali. Są to wszystko wartościowe informacje ubogacające sam tekst książki, który także zasługuje na uwagę.

Fiedler często podkreślał waleczność, męstwo i bohaterstwo polaków podczas II wojny światowej. Dywizjon 303 jest tego dobrym przykładem. Ale nie jedynym. Kto czytał np. Dziękuję Ci kapitanie poznał bohaterstwo polskich marynarzy podczas II wojny. Czy autor podkolorowuje rzeczywistość? Czy Polacy rzeczywiście byli tak bitni i bohaterscy? Statystyki Bitwy o Anglię mówią same za siebie. Polacy mieli więcej zestrzeleń "Adolfków" (jak pieszczotliwie nazywano niemieckie myśliwce") niż dywizjony brytyjskie, a przy tym mieli także, co ważne, zdecydowanie mniej strat własnych.
Dywizjon 303 to bardzo patriotyczna książka. Taki ma wydźwięk. Na pewno każdemu Polakowi przyjemniej jest czytać o tak wielkich czynach swoich współbraci.

Przeczytać na pewno warto, jak i pozostałe książki Arkadego Fiedlera. Na gruncie literatury podróżniczej jest to autor wyróżniający się. Sam Dywizjon 303 może nie jest lekturą stricte podróżniczą, ale kto zna styl autora i ten styl mu się spodobał, nie zawiedzie się także i na tej pozycji.
Mogę tylko polecić. :)

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1606
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 30, 2009, 07:11:06 pm »
"Dywizjonu 303" nie pamiętam, zdaje się, że i mnie ominęła jakoś ta lektura.
Od lat nie czytałam Arkadego Fiedlera, to znaczy gdzieś od czasów podstawówki, wtedy bardzo lubiłam podróżnicze, potem trochę mi przeszło. Pamiętam: "Kanadę pachnąca żywicą", "Ryby śpiewają w Ukajali" i o Orinoko, chyba było coś jeszcze, możliwe, że o Madagaskarze. To się wydaje, że było bardzo, bardzo dawno temu...
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 08, 2010, 06:07:12 am »
Na stronie serii Poznaj Świat widnieje informacja, że w planach jest przynajmniej jeszcze jedna książka Arkadego Fiedlera. Tym samym autor zostałby samotnym liderem w ilości swoich książek w tej serii. Byłaby to już czwarta.

Tytuł: Gujana. Spotkałem szczęśliwych Indian.

Nie napisali kiedy wydadzą, ale można się spodziewać, że książka się ukaże. A ja chwilę po tym pójdę szukać jej w księgarniach. :)

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 08, 2010, 12:23:51 pm »
Wypożyczyłam sobie audiobooka "Rio de Oro: Na ścieżkach Indian brazylijskich" (czyt. Ryszard Nadrowski), ciekawe, czy mi się spodoba, ale liczę, że tak. :) Ogólnie mam w planach bliższe zainteresowanie się książkami podróżniczymi.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 09, 2010, 06:56:25 am »
Wypożyczyłam sobie audiobooka "Rio de Oro: Na ścieżkach Indian brazylijskich" (czyt. Ryszard Nadrowski), ciekawe, czy mi się spodoba, ale liczę, że tak. :) Ogólnie mam w planach bliższe zainteresowanie się książkami podróżniczymi.

Książki podróżnicze są różne. Wiadomo, nie każdy podróżnik jest równocześnie pisarzem. W przypadku Fiedlera można być jednak zupełnie spokojnym. Trochę już jego książek przeczytałem i przy żadnej się nie nudziłem.

Offline robbirob

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 10, 2010, 04:35:55 pm »
Książki podróżnicze są różne. Wiadomo, nie każdy podróżnik jest równocześnie pisarzem. W przypadku Fiedlera można być jednak zupełnie spokojnym. Trochę już jego książek przeczytałem i przy żadnej się nie nudziłem.
Coś w tym jest.
Pisarz i podróżnik w jednym.... Ale podróżować to jedno, a ciekawie, porywająco i rzetelnie opisać - to drugie! Fiedlera akurat też znam i polecam (sam w przyszłości mam zamiar kupić jego książki wydane w serii Poznaj Świat). A co do innych, to radzę samemu się zapoznać i sprawdzić. Mi na przykład książki Pałkiewicza się nie spodobały, a przecież facet jest jednym z największych obieżyświatów na świecie...

Offline ryszpak

  • Dexter Morgan
  • ****
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 16, 2010, 07:43:31 pm »
Polecam "Mój ojciec i dęby" tegoż autora. Wspaniale czyta się opowieści z przedwojennego Poznania, pierwsze wyprawy na szczupaki nad czystą jeszcze wtedy Wartę, urzekające opisy nadwarciańskich łęgów... Dla kogoś takiego jak ja, który szmat czasu przełaził po Poznaniu i okolicach jest to lektura obowiązkowa.
Gdyby ktoś był w okolicach Puszczykowa pod Poznaniem polecam zajrzeć do Muzeum - Pracowni Literackiej Arkadego Fiedlera. Jest już replika "Santa Marii" Kolumba w skali 1:1, obecnie powstaje replika Hawkera Hurricane'a
Iure et gladio

Dort wo man Bücher verbrennt, verbrennt man auch am Ende Menschen.
                                            Heinrich Heine

Offline AbigailVerona

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 16, 2010, 07:49:30 pm »
Dorzucam jeszcze "Wiek męski-zwycięski", jeszcze jedna autobigraficzna książka Fiedlera. Dzięki niej, jakoś trochę inaczej spojżałam na ludzi żyjących w 20-leciu międzywojennym. Tak jakby fotografie czarno-białe, nabrały kolorów. ;)

Samash

  • Gość
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 18, 2010, 08:30:46 pm »
Ja czytałąm "Dywizjon 303" i według mnie był ciekawy. Na początku myślałam, że będzie to nudna lektura i mile się zaskoczyłam. Pochłonęła mnie totalnie :D. Jest bardzo ciekawa i, gdy zacznie się ją czytać, chce się więcej. Ja byłam z każdą stroną coraz bardziej ciekawa losów kolejnych lotników. Gdy Niemcy atakowali czytałam z trwoga i nadzieją, że Anglicy wraz z Polakami wygrają. I udało się:)! Szczerze polecam książkę!

Offline Rollin

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 09, 2010, 02:13:06 am »
Najlepsze w książkach Fiedlera - obok ciekawych historii piękną polszczyzną nakreślonych, rzecz jasna - jest mym skromnym zdaniem to, że Fiedler pisze o swoich przygodach a nie o sobie. Halik - wciąż mruga oczkiem, jakie to on przeżył przygody i do czego to on doszedł; Cejrowski - może już mniej, ale często dodaje, że on coś przeżył, bo żyje tak a nie inaczej (jakby to nie było oczywiste); Pałkiewicz - to już narcyz pierwszej klasy, miast pisać o swych przygodach, pisze o tym, że spotkał się z Papieżem.
Jasne, i u Fiedlera w niektórych książkach pokazuje się to 'ja', ale nie dominuje ono utworu; jest nakreślone lekko, często wręcz niewidocznie.

Offline latouche

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 10, 2010, 07:36:59 pm »
ja byłam wielką fanką Fiedlera jako nastolatka. Do tej pory mam sporo jego tytułów w starej biblioteczce w domu rodziców.
A lubicie tę jego trylogię powieściową o Indianach Ameryki Płd: "Wyspa Robinsona" + "Orinoko" + "Biały Jaguar"?

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Arkady Fiedler
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 12, 2010, 05:03:12 pm »
Przeczytałem trylogię o przygodach Johna (Jana) Bobera i mam bardzo dobre wspomnienia z tej lektury. Kawałek dobrej literatury przygodowej. Chociaż po lekturze wielu książek Fiedlera dochodzę do wniosku, że jego podróżnicze dzieła podobają mi się bardziej niż fikcja literacka.