Ja mam 9 letniego syna, wiec od kilku lat ponownie się zaprzyjaźniłam z panią Astrid
Jak byłam mała, to uwielbiałam "Mio mój Mio", ale teraz kiedy czytaliśmy to z Danielem trochę nas znudził. "Bracia Lwie Serce" bardzo się nam podobali, choć smutna jest bardzo ta książka. "Ronja" jest super, podobnie jak "Pippi", wszystkie trzy części "Emila ze Smalandii" (płakałam ze śmiechu czytając kilka lat temu tę książkę Danielowi), "Dzieci z Bullerbyn".
Właściwie to można te książki podzielić na te, które dzieją się w zwykłym, współczesnym świecie, i takie jak "Mio", "Bracia" czy "Ronja" - których akcja toczy się w jakimś alternatywnym świecie.