Chciaż z drugiej strony na rzadną ksiązke nie jest człowiek za stary 
Chyba jednak bywa, przynajmniej w moim przypadku, nie bardzo mam ochotę czytać książek dla nastolatek (chyba że kiedyś dla krytyki). "Pamiętnik księżniczki" jakoś mnie nie pociągają, film też nie bardzo.
Zgadzam się, że okładka czy tytuł wpływają na ocenę książki (kiedyś miałam taki przypadek, że bardzo mi się podobał tytuł, lecz okładka była okropnie zniszczona, nieciekawa; drugi, gdy omijałam pewną książkę, bo mi się nie podobała okładka, przeczytałam ją dopiero, gdy się przekonałam do tej autorki).
Zamiast palić i chować książki na strychu, można oddać do antykwariatu, jeśli będziemy mieć szczęście, to być może będzie nas stać na inną pozycję.