Nie zamierzam tworzyć wątku o każdej książce dla młodzieży. To od razu do PK. By znów nie stwarzał problemu. Twórczość Makuszyńskiego bardzo sobie cenię.
Gwiazda literatury popularnej, Najpogodniejszy z polskich pisarzy, który pisał piórem ze słonecznego promienia, Mistrz uśmiechu, Kochany pan Kornel, Pisarz wielkiego serca, Uczył wiary w dobroć człowieka, Pisarz dzieci, Król uśmiechu, Chodząca dobroć, Władca dziecięcych serc, Syn słońca [1] – dziennikarze wciąż prześcigają się w epitetach, którymi określają osobowość Kornela Makuszyńskiego.
Książką, którą najbardziej lubię, jest „Awantura o Basię”, napisana w 1937 r.[2]
UWAGA, SPOJLERY.
Basia Bzowska odznaczała się statyczną, nieskomplikowaną osobowością, wyposażoną w kilka zaledwie zasadniczych cech, z których jedna zdecydowanie wybijała się na czoło, stanowiąc dominantę charakteryzacyjną. Górujące cechy to dobroć, szlachetność serca, którym przyporządkowane są: miłość do ludzi oraz młodzieńcza radość życia. Optymizm jej nie opuszczał nawet w tak ciężkiej sytuacji, jak opieka nad ojcem, który stracił pamięć.
Inną cechą osobowości Basi jest przyjazne nastawienie do ludzi. Bohaterka swoim postępowaniem potrafiła ująć i pozyskać swoich pierwotnych opiekunów – aktorów, później rozkochała w sobie poetę – Stanisława Olszowskiego. Została obdarzona opiekuńczą miłością przez przyjaciółkę jej mamy, Stanisławę Olszańską, jak też przez energiczną, siedemdziesięcioletnią kobietę – babcię Tańską. Uwielbiali ją również pani doktorowa – Natalia Budziszowa, służący literata – Michaś i koleżanki w szkole. Wielkim uczuciem darzyli Basię szkolni koledzy: Julek i Zygmunt, którzy konkurowali między sobą o jej względy. Warto też pamiętać o przywiązaniu Basi do psa – Kibica.
W momencie finalnym wydarzeń dziewczynka otrzymała nagrodę za prezentowaną cnotę dobroci. Jej ojciec odzyskał pamięć, dzięki temu Basia mogła wrócić z nim do ludzi, których od zawsze kochała. Tam mogła zamieszkać wraz ze swoim rodzicem.Krytycy literaccy oceniają twórczość Makuszyńskiego jako nierzeczywistą, zafałszowaną, bezkonfliktową, zbyt przesłodzoną. Jednakże Makuszyński utożsamiając się z bohaterem „Awantury o Basię”, pisarzem Stanisławem Olszowskim, wyjaśnił, dlaczego jego warsztat twórczy jest taki pozytywny:
Za złe mi to biorą, że w moich książkach roi się od ludzi dobrych, jasnych i miłosiernych, a przecie z palca sobie tego nie wyssałem. Zresztą wielką odczuwam litość dla złych, z rozmysłem natomiast sławię dobroć promienistą. Urojeni ludzie z książek wychodzą z nich jak duchy wywołane z nicości i wchodzą w ludzką gromadę. Serce ludzkie takie jest dziwne, że więcej wierzy jasnemu urojeniu niż mętnej, czarnej rzeczywistości; więc moi dobrzy ludzie z książek, korzystając z tego przywileju, szerzą wieści o istnieniu dobra i o potrzebie miłosierdzia. Moje książki wędrują między rzesze, niechże przeto świecą, niech grzeją, lecz niech nie straszą i nie burzą naiwnej, prostej wiary w serce człowieka. [3]
Makuszyński realizując swoją określoną rolę – twórcy książek dla dzieci i młodzieży – przekazał swoim czytelnikom cały bogaty bagaż własnych doświadczeń i przemyśleń oraz płynące z tych doświadczeń nauki. Otóż uczył, jak kochać drugiego człowieka poprzez dostrzeganie w nim dobrych cech i otwieranie się na jego potrzeby. Pomagał widzieć rzeczywistość w serdecznych kolorach. Autor, tworząc postać Basi, pokazał młodszemu pokoleniu, że szlachetność, skromność, dobroć, przyjaźń i szacunek do innych ludzi sprawiają, iż życie staje się weselsze, a co za tym idzie, łatwiejsze.
Autor dążył do tego, by dać czytelnikom radość i szczęście, a na ich twarzach widzieć uśmiech zadowolenia. Makuszyński pokazał, że warto kierować się ideą optymizmu, bo to właśnie ona w dużej mierze stanowi siłę przewodnią człowieka, a więc „Radość, radość, niech wszędzie będzie radość!” [4].
---
[1] J. Konieczka, Kornel Makuszyński, „Poezja i dziecko” 2003, nr 2, s. 55.
[2] D. Piasecka, Dorobek pisarski Kornela Makuszyńskiego z dziejów jego odbioru literackiego, w: „Proza Kornela Makuszyńskiego dla młodego odbiorcy. Zarys problematyki”, Warszawa-Wrocław 1984, s. 30.
[3] K. Makuszyński, Awantura o Basię, Białystok 1991, s. 133.
[4] Tamże, s. 175.