Dlaczego nie mielibyśmy zakładać wątku o każdej książce? Przecież po to jest to forum, tak?
Ania jest fascynująca. Na każdej stronie widać, że L.M.Montgomery kochała swoją wyspę, swoją bohaterkę, choć po koniec sagi zapewniała, że ma już jej dość. Wyspa Księcia Edwarda kojarzy mi się z magicznym miejscem, bardzo chcę zobaczyć ją kiedyś na własne oczy. Przygody Ani, jej dorastanie, miłość, małżeństwo oswoiły mnie swego czasu z myślą, że sama kiedyś będę "dorosła". W wieku 15 lat osiągnięcie 25 roku życia wydawało się zgrzybiałą starością...