Ja też zaczynałam od serialu i przyznam, że na książkach się mocno zawiodłam. Mimo, że serial do zbyt ambitnych nie należy, tam przynajmniej wszystko trzyma się ładu i składu. Widać, że pomimo "mody na wampiry" reżyser wypracował sobie własny pomysł, od początku do końca. I chwała Bogu, że nie trzymał się pierwowzoru!
Chociaż, moim skromnym zdaniem, i tak Pamiętniki Wampirów biją Sagę Zmierzch na głowę.