Słuchaj, nie powiesz mi, że w tym kraju jest tolerancja. Mój kumpel w końcu z kraju wyjechał, bo pracował w środowisku, gdzie lepiej nie być gejem i jego współpracownicy (w dwóch różnych miastach, bo próbował tutaj) uprzykrzyli mu życie do tego stopnia, że stwierdził, że naprawdę nie ma siły.
Fakt, że środowiska gejowskie nie muszą tego robić aż tak ofensywnie, ale ludzie potrzebują czasu i takich akcji, żeby oswoić to, co uważają za zło.
Ok, niech sobie Cejrowski uważa, co chce, ale niech nie nazywa debilami tych, którzy nie palą krzyży pod domami gejów.
Poza tym istnieje też coś takiego, jak kultura osobista, dobre wychowanie, czy przereklamowana poprawność polityczna. Ludzie są różni i ok. Dlaczego niektórych się piętnuje, a niektórych nie? Może ja na przykład zacznę pomstować na blondynów, niskich, łysych albo tych, których imię zaczyna się na P. Powód dobry jak każdy inny.