Moją pierwszą i jak dotąd ulubioną książką jest "Morderstwo w Orient Expressie". Czytałam już kilkanaście powieści Christie, ale ta najbardziej mi się podobała. Jestem nadal pod ogromnym wrażeniem sprytu detektywa Herkulesa.
Co mi się w tej książce podobało? Dowiadywanie się historii poszczególnych pasażerów pociągu. Niektóre były naprawdę ciekawa i warte uwagi. Do końca książki nie mogłam się domyślić kto zabił amerykańskiego milionera Samuela Ratchett'a. Każdy z pasażerów ma mocne alibi, które ktoś inny potwierdza. Poirot ma trudną zagadkę do rozwikłania. Ale oczywiście na Belgu nie można się zawieść i rozwikłał zagadkę. Podczas śledztwa wychodzi na jaw, że Ratchett tak naprawdę nazywa się Casetti i jest brutalnym zbrodniarzem, który porwał małą dziewczynkę Daisy Amstrong. Dziewczynka została bestialsko zabita w wyniku czego jej matka, która była w zaawansowanej ciąży doznała szoku i zmarła wraz z dzieckiem. Natomiast ojciec popełnił samobójstwo.
Zakończenie książki jest bardzo zaskakujące

. Nie napisze jak kończy się książka, gdyż niektórzy nie czytali jej,a nie chcę zepsuć im zabawy przy rozszyfrowywaniu zagadki.
Według mnie książka jest warta uwagi i polecenia

.