Ponieważ to mój pierwszy post na tym forum: serdecznie wszystkich witam!
Przy dyskusji o opowiadaniach i powieściach o Sherlocku, warto zwrócić uwagę, że sam Artur Conan Doyle stworzonej przez siebie postaci nie lubił (pono, uwaga! spoiler!, właśnie dlatego ostatecznie uśmiercił Holmesa). Pisarz tworzył grube tomiska beletrystyki w czasach wojen napoleońskich, nad którymi pracował z wielkim pietyzmem, sprawdzając fakty po bibliotekach i chciał żeby to właśnie z nimi był kojarzony. Czy ktoś dziś te romanse historyczne jego autorstwa czyta?
A tak obok tematu - czy spotkaliście się kiedykolwiek z DOBRYMI opowiadaniami o Sherlocku, autorstwa innej osoby, niż Doyle? Osobiście polecam opowiadanie Kinga ze zbioru 'Marzenia i koszmary' (z mej głowy uciekł tytuł samego opowiadania) w którym to dr Watson po raz pierwszy rozwiązuje zagadkę przed Sherlockiem.