Coben jest autorem, którego książki są z gatunku "muszę mieć". Szczęście takie, że autor nie wydaje częściej niż pół roku/rok, bo bym z torbami poszedł. Muszę przyznać się (pochwalić?), że mamy w biblioteczce wszystkie jego pozycje. Kupujemy na bieżąco, jak tylko pojawi się nowa.
Odnośnie samych książek, to nie będę oryginalny, jak napiszę, że najbardziej lubię te z Myronem i Winem. To, że nie pamiętam tytułów (dużo ich), nie jest dla mnie przeszkodą. Znajomych, których zaraziliśmy Cobenem, chcą pożyczać kolejne tomy wyłącznie o nich.
Mam nadzieję, że kolejna książka ukarze się niedługo po, niezbyt udanej moim zdaniem, pozycji "odkopanej" z pierwszych zapisek autora. Coś jakby pierwowzór Myrona i Wina, ale mocno infantylna historia z przewidywalnym do bólu zakończeniem.
PS.
Ja Chcę Wina i Myrtona.
