"Milczenie owiec" to jeden z pierwszych kryminałów, jakie czytałem i pokochałem tę książkę. "Czerwony smok" też był świetny. "Hannibala" niestety tylko obejrzałem w tv i nie mam już ochoty czytać. Za najnowszego nawet się nie biorę, bo to już zupełnie inny rodzaj książki.