Autor Wątek: Nominacje do Zajdla 2010 (za rok 2009)  (Przeczytany 2211 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Uczeń Czarnoksiężnika

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1114
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Uczeń Czarnoksiężnika
Odp: Nominacje do Zajdla 2010 (za rok 2009)
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 30, 2010, 10:18:57 am »
Nie zdążyłem przeczytać Przedksiężycowych, ale teraz będę miał jeszcze większą motywację, żeby po tę książkę sięgnąć. Trudno mi też dywagować czy wygrała zasłużenie, czy był ktoś lepszy. Znam opowieści Anny Kańtoch o Jordanie i wiem, że pisać ona potrafi. :)

Offline robbirob

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Nominacje do Zajdla 2010 (za rok 2009)
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 30, 2010, 10:30:29 am »
Nie zdążyłem przeczytać Przedksiężycowych, ale teraz będę miał jeszcze większą motywację, żeby po tę książkę sięgnąć. Trudno mi też dywagować czy wygrała zasłużenie, czy był ktoś lepszy. Znam opowieści Anny Kańtoch o Jordanie i wiem, że pisać ona potrafi. :)
Potrafi, fakt, bardzo lubię Anię Kańtoch. Ale tym razem kibicowałem Guzkowi, zdecydowanie bardziej mi się podobał Trzeci Świat.

Za to Wegner powinien dostać przynajmniej jeszcze trzy nagrody im. Zajdla za inne trzy opowiadania z tego zbioru. Po prostu rewelacja! No a już niedługo część druga - Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód-Zachód.

Offline slavosky

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nominacje do Zajdla 2010 (za rok 2009)
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 30, 2010, 04:46:01 pm »
Wygrana Kańtoch to pewna niespodzianka jednak, Guzek zbierał lepsze recenzje branżowe. Co nie znaczy, że Kańtoch nie chwalono, ale chyba nie aż tak. Cóż, vox populi, vox Dei.
Z opowiadań czytałem tylko Wegnera i uznałem go za średniaka, ale może pozostałe były jeszcze gorsze, nie wiem, choć Orbitowskiego akurat bardzo lubię.
Za rok pewnie wygra Dukaj - jeśli wrreszcie skończy w bólach "Króla bólu" ;). Choć dopiero co przeczytany przeze mnie świeżutki "Wieczny Grunwald" Twardocha otwiera zupełnie nową jakość i mógłby wygrać, nie mam nic przeciw...