Autor Wątek: Pierwsza komórka z audiobookami  (Przeczytany 2177 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mistyk

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • selkar.pl
Pierwsza komórka z audiobookami
« dnia: Sierpień 03, 2009, 08:54:17 pm »
Nokia wypuściła komórkę przystosowaną do odsłuchiwania na niej nagrań książek - ma wyjątkowo trwałą baterię (miesiąc w trybie czuwania) oraz funkcje redukcji szumów. W urządzeniu zainstalowana jest tez specjalna aplikacja z automatyczną zakładką "pamiętającą", gdzie skończyliśmy słuchać.

Przy okazji chciałbym porószyć temat tzw. audiobooków.
Czy ktoś z Was korzysta z książek w tej formie?
Jakie jest wasze zdanie na temat takich nagrań?

Ja ostatnio zacząłem słuchać książek podczas jazdy samochodem w dłuższe trasy.
Książki to dośc ciekawa odmiana od słuchania muzyki w samochodzie ;-0.

Offline lordreader

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 04, 2009, 02:22:55 pm »
Ciekawa sprawa :) Ja z audiobookow korzystam rzadko ( kiedys korzystalem z anglojezycznych przy nauce jezyka ), jednak wole czytac niz sluchac choc ostatnio wyjatek Wojna pani Maslowskiej zdecydowanie wole sluchac o tym ze na miescie jest wojna polsko-ruska niz o tym czytac  ;) - po prostu Maslowskiej nie trawie i latwiej mi wchodzi na audio ;)

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 04, 2009, 04:22:45 pm »
Zdecydowanie bardziej wolę czytać. Ale trzeba przyznać - ciekawy gadżet. Chociaż IMHO to bajer dla "szarej" większości, która po książki nie lubi sięgać.
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline czarownica

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 04, 2009, 04:56:31 pm »
Przepraszam za pisanie nie na temat... może na forum księgarni warto skorzystać z opcji "sprawdź pisownię" a od czasu do czasu wstawić ż, ź, ł, ś itd  ;D
/Ja ze swojej strony zachęcam do zapoznania się z regulaminem, pkt 12 <cisza>
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2009, 05:41:42 pm wysłana przez Radziar »
It's Not How Far You Fall, It's the Way You Land

Offline czarownica

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 05, 2009, 10:47:39 am »
Już zapoznałam się z pkt 12, przepraszam za moją wypowiedź.

W temacie audiobooków, sama ostatnio słuchałam książki (zasługa moich kolegów z pracy) Mikołajek - Goscinny Rene, Sempe Jean Jacques - świetna zabawa.
Zamiast słuchać tych samych stacji radiowych i powtarzającej sie listy tzw przebojów można odsłuchać ulubioną lekturę z dzieciństwa albo książkę jaka się ostatnio czytało. Polecam coś lekkiego np Kroniki Jakuba Wędrowycza. Książka audio
It's Not How Far You Fall, It's the Way You Land

Offline robbirob

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 05, 2009, 05:32:47 pm »
Audiobooki to kolejny wymysł techniki, który ma rozpowszechniać lenistwo. A produkty wspomagające ten pomysł (czyli taką Nokię) należy tępić.

Za 50 lat nasze dzieci nie będą czytały w szkolach książek, tylko ich słuchały. Do czego to prowadzi? Analfabetyzm wtórny! ot co :)
Wiem, niby od takiej komórki do słuchania lektur w polskiej szkole to daleka droga, ktoś powie. Wcale nie tak daleka jednak, przy dzisiejszych zmianach to wręcz sekundy...

Sam słuchałem Przygód Mikołajka kiedyś, podczas pracy. Bardzo miło płynął czas, słuchało się tego lepiej niż radia (zasługa Stuhra ojca i Stuhra syna). Skończyło się na tym, że wziąłem się za książkę i dokładnie te same przygody małego Mikołajka przeczytałem.

I tu tkwi według mnie podstawowy problem - jak dużo osób audiobooki zachęcą do sięgania po książki (nie tylko papierowe odpowiedniki nagrań, ale także inne), a jak dużo ludzi pójdzie na tzw. "łatwiznę"...

eh...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2009, 05:34:29 pm wysłana przez robbirob »

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1613
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 05, 2009, 06:16:19 pm »
Dlaczego zaraz tępić? Może wystarczą jakieś ograniczenia. ;)

Jak dla mnie dużo, bardzo dużo zależy od tego, kto książki czyta. Aktorzy? W sumie ok, ale nie wszyscy się nadają. Z polskich audiobooków chyba najbardziej podobał mi się Paragraf 22 czytany przez Marka Kondrata. Za to audiobooki od Fronczewskiego... Porażka. Po kwadransie jego głos zaczyna mnie bardzo, bardzo drażnić.

Dla mnie mistrzem nad mistrzami w tej dziedzinie jest Tim Curry i czytana przez niego Seria Niefortunnych Zdarzeń. Do książek sentymentu nie mam, ale audiobooki... Majstersztyk. Curry zmienia głos, dostosowując go do postaci, czyta dynamicznie. To już w zasadzie nie jest typowy audiobook, ale jakby ktoś kiedyś miał okazję, to polecam.
...una buena onda...

Offline mistyk

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • selkar.pl
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 05, 2009, 09:11:29 pm »
Moim zdaniem audiobooki nie są zagrożeniem dla książek. Słuchanie literatury także rozwija wyobraźnię, a dodatkowo umożliwia ludziom obcowanie ze słowem pisanym/czytanym podczas wykonywania innych czynności np. prowadzenie samochodu.
Wydaje mi się również, że dzięki audiobookom część osób może zacząć czytać zwykłe książki.

Tak naprawdę książki przegrywają z telewizją,grami komuputerowymi i internetem - to są trzy główne przyczyny niskiego wskaznika czytelnictwa wśród dzisiejszej młodzieży.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2009, 09:23:26 pm wysłana przez mistyk »

Offline robbirob

  • Admin
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Płeć: Mężczyzna
  • I'm watching you
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 06, 2009, 04:11:35 am »
Moim zdaniem audiobooki nie są zagrożeniem dla książek. Słuchanie literatury także rozwija wyobraźnię, a dodatkowo umożliwia ludziom obcowanie ze słowem pisanym/czytanym podczas wykonywania innych czynności np. prowadzenie samochodu.

Faktycznie, na rozwijanie wyobraźni audiobooki mogą w jakimś stopniu wpłynąć.

Wydaje mi się również, że dzięki audiobookom część osób może zacząć czytać zwykłe książki.

A z tym się nie zgodzę, ludzie są leniwi po prostu. Większość z nich sięgnie po audiobooki właśnie po ty, by uciec przed czytaniem.

Tak naprawdę książki przegrywają z telewizją,grami komputerowymi i internetem - to są trzy główne przyczyny niskiego wskaźnika czytelnictwa wśród dzisiejszej młodzieży.

No i jak do tego dojdzie kolejne zagrożenie to taka ciekawa umiejętność jak czytanie zaniknie wśród ludzi :)

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 06, 2009, 12:41:35 pm »
Za 50 lat nasze dzieci nie będą czytały w szkolach książek, tylko ich słuchały. Do czego to prowadzi? Analfabetyzm wtórny! ot co :)
Zgadzam się.
Niechęć do czytania, też niechęć do pisania i stosowania się do zasad poprawnej pisowni. Tylko słuchanie, słuchanie. A słuch u wielu ludzi się pogarsza i jak będzie z tym coraz gorzej, to nic nie pozostanie. Czytać się nie będzie chciało, pisać się nie będzie umiało, słuchać się nie będzie dało. Wiem, czarna ta moja wizja.
Jak we wszystkim, są plusy i minusy...

Moim zdaniem audiobooki nie są zagrożeniem dla książek. Słuchanie literatury także rozwija wyobraźnię, a dodatkowo umożliwia ludziom obcowanie ze słowem pisanym/czytanym podczas wykonywania innych czynności np. prowadzenie samochodu.
Wiem z własnego doświadczenia, że jak czytam i się wciągnę w akcję, to nie zwracam uwagi na słowo pisane w sensie: szyku zdań, interpunkcji (między innymi tak rozumiem to obcowanie)... po prostu czytam, żeby się dowiedzieć, co będzie dalej.
Śmiem wątpić, że człowiek, który jedzie samochodem, zapamięta, jak to autor ładnie ujął... po prostu trochę się wsłucha w akcję (ale się w niej nie "zatopi", bo ma inne czynności do wykonania). Będzie pamiętał akcję ale nie wróżę zapamiętania sposobu ujęcia pewnych myśli. Zasad pisowni też w ten sposób nie pozna (a z tym to u wielu ludzi kiepsko).

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 06, 2009, 02:46:14 pm »
Wolę książki czytać, a słucham tylko po angielsku, żeby się osłuchać z językiem.  ;)

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 06, 2009, 04:01:16 pm »
Audiobooki to kolejny wymysł techniki, który ma rozpowszechniać lenistwo. A produkty wspomagające ten pomysł (czyli taką Nokię) należy tępić.
Zgodzę się. To tylko rozpowszechnianie lenistwa. Aż się wierzyć nie chce własnym oczom, kiedy się widzi leniucha przepuszczającego przez syntezator zaledwie 30 stron tekstu. I ten bezczelny argument: "Bo to za dużo do czytania..." >:(

Tak naprawdę książki przegrywają z telewizją,grami komputerowymi i internetem - to są trzy główne przyczyny niskiego wskaznika czytelnictwa wśród dzisiejszej młodzieży.
Dobra gra RPG, potrafi być jak dobra książka. I tego nie pozwolę nikomu zanegować ;) Ale to zupełnie inna płaszczyzna - tutaj wszystko mamy podane na talerzu, gotowe. Nie sprzyja rozwijaniu wyobraźni tak jak książka, ale w zamian pozwala kierować losami bohatera. Dobre RPG nie jest złe ;)
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline Kamila

  • Han Solo
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 06, 2009, 10:30:47 pm »
Ja jakoś niespecjalnie przepadam za grami komputerowymi. Chyba że jakaś dobra strategiczna, to już inna historia. Znam ludzi, którzy Stephena Kinga nie kojarzą, ale wiedzią ile kosztuje np. miecz w jakiejś grze... To jest trochę smutne.

Offline Chimajra

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1264
  • Płeć: Kobieta
  • Atrybut Zła
    • Zobacz profil
    • Siedlisko
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 07, 2009, 03:37:39 pm »
Znam ludzi, którzy Stephena Kinga nie kojarzą, ale wiedzią ile kosztuje np. miecz w jakiejś grze... To jest trochę smutne.
Koszta ekwipunku raczej niezbyt ;D Ale denerwować koleżankę swoim rozgoryczeniem z powodu śmierci kompanów w epilogu - to mi się zdarzyło :P
- Nie wmówisz mi, że nie użyłeś sznura ani młotka? A kałamarzem nie ciskałeś czasem, jak Luter? Nie? Ej - wykrzywił się - to z ciebie prawdziwy chwat! (Solaris)
- Pan Ciemnego Lasu - powtórzyłem i przypomniałem sobie słowa Uriaha. On też wspominał o kimś noszącym to miano. - Czyli superboss na koniec etapu? Twardy madafaka? (Alicja i Ciemny Las)
- Don't mess with me, lady. I've been drinking with skeletons. (Hellboy: The Island #1)

Offline empty

  • Jakub Wędrowycz
  • **
  • Wiadomości: 87
  • Płeć: Mężczyzna
  • Why So Serious ?
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza komórka z audiobookami
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 27, 2010, 06:11:25 pm »
ja audiobooki słucham jak nie mam kasy na nową książkę bo w internecie można dużo ściągnąć za free ale w niektórych jak na samym początku lektor zaczyna mówić głosem jak Program IVONA to od razu kasuje bo bez dobrego lektora nie ma co zaczynać na przykład najlepszy lektor to ten z audiobooków Pilipiuka
[...]Nawet kiedy będę miał 50lat, prawdopodobnie jeszcze będę jeździł na rowerze w każdą pogodę.[...]
Rower jest doskonałym środkiem lokomocji dla wszystkich tych, którzy maja, niespokojne dusze.[...]
Zażyłość w jaka wchodzimy z rowerem, nie powtarzamy z żadnym innym pojazdem, bez względu na komfort jazdy.[...]
Jadąc rowerem polegasz tylko, na swojej sile, kierujesz swoimi rekami. Motorem jesteś Ty sam.